Przejmując Twittera E lon Musk postanowił nie tylko przywrócić na platformie wolność słowa, ale również wprowadzić nowy model biznesowy, który przyniesie zyski porównywalne do zysków, jakimi cieszyć się może Facebook. W tym celu miliarder zdecydował się wprowadzić płatne subskrypcje.
Już kilka dni temu serwis TheVerge.com donosił, że Musk polecił załodze Twittera przygotowanie płatnych subskrypcji do 7 listopada. Każdy użytkownik, wedle relacji portalu, którego profil zostanie zweryfikowany, ma mieć 90 dni na decyzję o zakupie subskrypcji. Jeśli tego nie zrobi, utraci status konta zweryfikowanego. TheVerge.com donosił, że subskrypcja ma kosztować 20 dolarów miesięcznie. Ostatecznie zdecydowano o niższej cenie.
Agencja Associated Press donosi, że w sobotniej aktualizacji dla urządzeń z systemem Apple IOS pojawiła się wiadomość, iż użytkownicy, którzy „zarejestrują się teraz”, mogą otrzymać niebieski znacznik obok swojej nazwy. Do tej pory, aby otrzymać taki znacznik, konto musiało zostać zweryfikowane. Miało to uchronić platformę przed użytkownikami podszywającymi się pod znane osoby. Teraz wystarczy wykupić subskrypcję za 8 dolarów.
Finansowe uzdrowienie Twittera w zamyśle Muska ma się odbyć również poprzez masowe zwolnienia. Pracy została pozbawiona już około połowa z 7,5 tys. pracowników zatrudnionych w przedsiębiorstwie przejętym przez Muska.
