Swoją niechęcią wobec działalności paulinów poseł podzielił się w rozmowie z Onetem.
- „Nic mnie bardziej nie boli niż to, co się stało z Częstochową. Paulini dostali to w depozyt. Częstochowa nie jest ich własnością, Jasna Góra nie jest ich własnością w takim rozumieniu, jak kawałek pola, z którym można dowolne rzeczy zrobić, postawić co się chce. To jest odpowiedzialność wobec historii i narodu, to jest sprawa narodowa”
- mówił.
Konkretnie Kowal zarzuca paulinom, że Jasna Góra… kojarzy się z Prawem i Sprawiedliwością.
- „Dla mnie to jest jakieś sprzeniewierzenie się misji, która dotyczy tego, żeby uchronić to, co ważne dla narodu, co ważne dla tradycji religijnej narodu, dla życia duchowego narodu, a nie jednej partii. To, że ludzi dzisiaj kojarzą Jasną Góra z jedna partią, to jest jakaś wielka wina tych, którzy do tego dopuścili i to się da powiedzieć, kto dokładnie do tego dopuścił i mnie to osobiście boli”
- stwierdził.
Być może polityk wolałby, aby Jasna Góra kojarzyła się z Platformą Obywatelską, czyli z aborcją na życzenie, rugowaniem religii z polskich szkół, usuwaniem krzyży z przestrzeni publicznej i „piłowaniem katolików”.
