Metropolita białostocki nawiązał do czytanej we wczorajszej liturgii perykopy ewangelicznej, w której Jezus, ucząc uczniów modlitwy, polecił im prosić o nieuleganie pokusie.
- „Niestety, zdarza się, że człowiek licząc bardziej na siebie niż na Boga, lekceważąc wskazania Dekalogu i nauczanie Jezusa, popada w niewolę grzechu oraz staje się powodem ludzkiego cierpienia i zgorszenia”
- napisał abp Guzdek, odnosząc się do sprawy ks. Andrzeja Dębskiego.
- „W ostatnich dniach we wspólnocie Ludu Bożego głośnym echem odbiły się gorszące słowa i czyny sprzeczne z Ewangelią. W sobotę 16 lipca br. dotarła do nas bolesna wiadomość o zachowaniu jednego z księży naszej archidiecezji, który swym postępowaniem zawiódł zaufanie, jakim został obdarzony. Naruszył on godność człowieka i kapłana”
- wskazał arcybiskup białostocki.
Zaznaczył, że „najbardziej bolesne były ujawnione słowa poniżające godność kobiety”.
- „Drodzy Diecezjanie, jako Wasz pasterz, odczuwam ból, rozczarowanie i zarazem rozumiejąc zaistniałe zgorszenie, pragnę Was przeprosić i zapewnić, że nie ma zgody na takie postępowanie. Dlatego zdecydowałem o dogłębnym wyjaśnieniu wszystkich zarzutów w ramach procedury określonej przez prawo kościelne i po jej zakończeniu poproszę Stolicę Apostolską o podjęcie właściwej decyzji”
- zapowiedział.
- „Nie zamykajmy oczu na zło, miejmy odwagę właściwie reagować, kiedy zajdzie taka potrzeba. Wszystkim, którzy tak postępują z serca dziękuję. Jak już to wiele razy, przy różnych okazjach powtarzałem, jestem otwarty na przyjęcie trudnych informacji dotyczących kapłanów, osób zakonnych lub świeckich zaangażowanych w duszpasterstwie. Pozostaję zdeterminowany, żeby nie pozostawić żadnego wiarygodnego sygnału bez gruntownego wyjaśnienia”
- dodał.
16 lipca „Gazeta Wyborcza” ujawniła skandaliczne wiadomości i nagrania, które rzecznik prasowy białostockiej kurii metropolitarnej ks. Andrzej Dębski wysyłał poznanej przypadkowo kobiecie. Duchowny zapraszał ją do Białegostoku, składając jednoznaczne propozycje. Tuż po publikacji „Wyborczej” białostocka kuria poinformowała, że rzecznik został zawieszony w wykonywaniu powierzonych mu zadań. Ks. Dębski współpracował też z Redakcją Audycji Katolickich TVP, która natychmiast postanowiła zerwać tę współpracę. Dwa dni później abp Józef Guzdek zakazał ks. Dębskiemu wykonywania jakichkolwiek posług duszpasterskich i pozbawiając prawa do noszenia stroju duchownego wysłał go na terapię i odbycie pokuty w wyznaczonym miejscu. Metropolita udzielił również wywiadu „Gazecie Wyborczej”, w którym podziękował dziennikarzom za ujawnienie informacji na temat duchownego.
