Goszcząc na antenie Radia Wrocław Jarosław Kaczyński był pytany o kolejny złożony przez opozycję wniosek o odwołanie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry w kontekście trwającego sporu pomiędzy premierem a liderem Solidarnej Polski.

- „To na pewno nie będzie próba sił między premierem Morawieckim a ministrem Ziobro, bo premier Morawiecki z całą pewnością będzie bronił z mównicy sejmowej pana ministra i będzie głosował, a także ci najbliżsi mu ludzie, będą głosowali za tym, żeby to wotum nieufności odrzucić”

- zapewnił lider Zjednoczonej Prawicy.

Przyznał przy tym, że spór pomiędzy premierem Morawieckim a ministrem Ziobrą rzeczywiście istnieje.

- „Nie przeczę, że jest tutaj pewne napięcie, bardzo nad tym boleję i często, acz pośrednio, tłumaczę, że w tym sporze, chociaż, jak to często bywa, nie jest tak, żeby racje były zupełnie, całkowicie po jednej stronie, to jednak te racje, które dominują, są po stronie premiera”

- powiedział.

Mówiąc o stosunku ministra Ziobry do negocjacji z Komisją Europejską, prezes Kaczyński stwierdził, że nie dostrzega on pewnych „uwikłań”, w których znajduje się Polska, będąc członkiem Unii Europejskiej i funkcjonując na światowym rynku.

- „Gdyby to wszystko wziąć pod uwagę to owszem zdarzają się błędy, ale generalnie rzecz biorąc ta linia, która jest reprezentowana przez premiera, jest linią bezalternatywną”

- stwierdził.

Mówiąc o środkach z unijnego Funduszu Odbudowy, które wciąż bezprawnie blokuje Komisja Europejska, Jarosław Kaczyński podkreślił, że celem tych działań jest utrudnienie Zjednoczonej Prawicy odniesienia kolejnego sukcesu wyborczego. Zaznaczył jednak, że od KPO ważniejszy jest siedmioletni budżet unijny, z którego środki wpływają do Polski.