W wywiadzie dla portalu wPolityce.pl prof. Przemysław Żurawski vel Grajewski wrócił do zatrzymania posłów Mariusza Kamińskiego i Macieja Wąsika w Pałacu Prezydenckim, które stało się pewnym symbolem trwającego sporu pomiędzy prezydentem a rządem.

- „Blokowanie przejazdu kolumny prezydenckiej z Belwederu do Pałacu Prezydenckiego brutalnie wyjaśniło całą sytuację. Innymi słowy, prezydent nie tylko jest ograniczony przez system konstytucyjny, który nadaje mu dosyć skromne prerogatywy, ale jest blokowany także w sensie pozaprawnym. Jest siłowo ograniczany przez obecnie rządzących. To właśnie pokazało siłowe wtargnięcie do KPRP i zablokowanie prezydenckiej kolumny pod Belwederem - było elementem tego wtargnięcia”

- zauważył.

- „Pan prezydent ma w tej chwili, mówiąc językiem dyplomacji, bardzo ograniczone możliwości. A dosadnie rzecz ujmując, żadne”

- dodał.

W ocenie rozmówcy wPolityce.pl, wkrótce dojdzie jednak do „pewnych rozstrzygnięć w tej materii”.

- „Mam na myśli chwilę, kiedy w USA wybory wygra Donald Trump - a moim zdaniem tak będzie. Wówczas nastąpi konflikt niemiecko-amerykański i zostanie on ubrany w szaty anty-trumpizmu. Rząd Donalda Tuska wprowadzi Polskę do tego konfliktu politycznego u boku Niemiec, a nie u boku Stanów Zjednoczonych. W takiej sytuacji prezydent będzie reagował. To wyjaśni nam jego rzeczywiste możliwości działania. Niestety, co do tej batalii jestem pesymistą, to będą bardzo ostre sytuacje”

- powiedział.

Ekspert przestrzegł przed dramatycznymi dla naszego kraju konsekwencjami wypychania Stanów Zjednoczonych z Europy.

- „Dla Polski jest oczywiste, że system bezpieczeństwa militarnego w Europie Środkowej zależy od USA. A jego głównym filarem w regionie jest Polska. Bez naszej współpracy z USA nic się w tym obszarze nie uda. Niszczenie podstaw tej współpracy przez wchodzenie w konflikt z USA u boku Niemiec, będzie drastycznie sprzeczne z interesem narodowym Rzeczypospolitej”

- podkreślił.

Wskazał, że rolą prezydenta będzie pokazywanie skutków działań rządu, co przełoży się na rezultat kolejnych wyborów parlamentarnych.