Występując dziś wspólnie z Mariuszem Kamińskim w programie „Gość wieczora” na antenie Telewizji Republika, poseł Maciej Wąsik opowiedział o kulisach zatrzymania w Pałacu Prezydenckim.

- „Zamierzyliśmy poczekać na prezydenta i powiedzieć prezentowi, że jeżeli jest taka wola, jeżeli jest taka sytuacja, to my jesteśmy gotowi, my mamy gotowe rzeczy (...) i prawdopodobnie byśmy wyszli do tych policjantów, oddali się dobrowolnie w ręce”

- mówił polityk.

Policja jednak nie chciała czekać na powrót głowy państwa i weszła do Pałacu Prezydenckiego. Tutaj w ocenie Wąsika doszło do nieprawidłowości ze strony wiceszefów Służby Ochrony Państwa.

- „Nie ochrona prezydenta, nie ludzie, którzy są ludzie najbliżsi w SOP-ie prezydentowi, ale szefostwo SOP-u zawiodło. Także człowiek, który został wiceszefem Służby Ochrony Państwa, który wcześniej był szefem ochrony prezydenta, do którego prezydent miał absolutne zaufanie, w mojej ocenie zawiódł prezydenta, zawód służbę, według mnie także własną rodzinę i własny honor. No i myślę, że splamił mundur oficera”

- stwierdził były wiceszef MSWiA.

Ocenił też, iż „wydaje się, że zaczyna się to, co się działo w latach 2007-2010, czyli gra Donalda Tuska z urzędem prezydenta, w sposób naprawdę niegodny państwa polskiego”.