- „Społeczeństwo i politycy w Niemczech nie powinni już dłużej ignorować importowanej nienawiści do Żydów, obecnej wśród muzułmanów i migrantów”

- apeluje niemiecka gazeta.

Niemiecko-izraelski psycholog Ahmad Monsour przypomina jednak, że to z Niemiec antysemityzm przeniósł się do świata islamu. Protestancka teolog Margot Kaessmann przyznaje, że swój udział ma w tym również Kościół luterański. To właśnie Marcin Luter żądał palenia żydowskich szkół i synagog oraz burzenia domów Żydów.

Po II wojnie światowej antysemityzm stał się w Niemczech tematem tabu, ale nie zniknął. W 1994 roku spłonęła pierwsza synagoga.

- „Pomimo wszystkich miejsc pamięci i instytucji zwalczających antysemityzm, pomimo wszystkich prac badaczy, książek i filmów, antysemityzm pozostaje jednym z podstawowych, stałych elementów historii Niemiec. Teraz terror Hamasu i kontrataki Izraela po raz kolejny wywołały falę nienawiści, a Żydzi po raz kolejny żyją w strachu - w kraju dawnych sprawców Holokaustu”

- wskazuje „Spiegel”.