- „Kraje byłego Związku Radzieckiego nie mogą się doczekać, aż Rosjanie zostaną pokonani na Ukrainie, ponieważ chcą potwierdzić swoją niepodległość”

- powiedział miliarder, którego cytuje agencja Reutera.

Podkreślił, że zwycięstwo Ukrainy w trwającej wojnie oznaczałoby koniec „imperium rosyjskiego”.

- „To byłaby zmiana na lepsze”

- ocenił.

Wskazał, że Rosja i Chiny są czołowymi członkami grupy „społeczeństw zamkniętych”, w których jednostka jest podporządkowana państwu.