Według badania przeprowadzonego w dniach od 6 do 19 lutego 2023 roku na próbie liczącej 982 osoby, PiS uzyskał poparcie na poziomie 35,8 proc., KO – 22,1 proc., Konfederacja WiN – 6,8 proc., Polska 2050 Szymona Hołowni – 6,6 proc., Lewica – 4,5 procent.

Poza progiem wyborczym znalazły się pozostałe ugrupowania.

Jak czytamy ankieterzy faktycznie pytali o poparcie dla koalicji PiS z Solidarną Polską i Zjednoczona Prawica odnotowała znaczny wzrost poparcia, w stosunku do sondażu ze stycznia, o 4,2 proc.

Lutowe notowania rządzącego ugrupowania są najlepsze od ponad pół roku, czyli od pierwszej połowy maja ubiegłego roku. Notowania pięciu kolejnych ugrupowań, najsilniejszych obecnie partii będących w opozycji, w porównaniu z ubiegłym miesiącem nie zmieniły się” – czytamy w komentarzu CBOS.

Szef Rządowego Centrum Analiz Norbert Maliszewski wyniki sondażu ocenia podobnie. Przekonuje on, że poparcie dla koalicji rządzącej wzrosło m.in. dlatego, że nie sprawdziły się „fałszywe narracje” opozycji, jak np. te o rzekomej katastrofie energetycznej.

Kolejny duży spadek poparcia odnotowało ugrupowanie Szymona Hołowni Polska 2050, która mogłaby liczyć na 6,6 proc. głosów.

Z kolei Lewica balansuje na granicy progu wyborczego i z tym zestawieniu poparcie dla niej zadeklarowało 4,5 proc. badanych.

Poza progiem wyborczym znalazły się PSL-Koalicja Polska (3 proc.), koalicja Agrounii i Porozumienia (1 proc.) - CBOS zauważą, że wynik jest zupełnie zbliżony do tego, jaki przed miesiącem miało samo Porozumienie. Poniżej zestawienia znalazło się ugrupowanie Kukiz'15. Nikt nie wybrał opcji „inna partia”.

Spadł odsetek osób niezdecydowanych – było ich 16 proc. (spadek o 2 punkty procentowe). Z kolei 4 proc. odmówiło odpowiedzi.

- Podczas przeliczania wyników wyborów sumuje się głosy ważne, oddane na konkretne listy, a więc głosy wyborców zdecydowanych na poparcie konkretnej partii. Dlatego interpretując wyniki, zwykle wyborców niezdecydowanych i odmawiających odpowiedzi dzieli się proporcjonalnie, według wyników tego samego sondażu. W tej formule Lewica uzyskałaby faktycznie 5,75 proc. głosów – informuje portal TVP Info.

Biorąc powyższe założenie (proporcjonalnego rozłożenia głosów), możliwe staje się uzyskanie bezwzględnej większości przez Zjednoczoną Prawicę i to nawet w przypadku, jeśli Lewica weszłaby do Sejmu.

CBOS ocenie, że na wzrost poparcia dla Zjednoczonej Prawicy wpływ mogły mieć „przede wszystkim ostatnie wydarzenia na arenie międzynarodowej”. Ponadto była „często podkreślana w mediach, między innymi przy okazji wizyty w naszym kraju prezydenta Stanów Zjednoczonych Joe Bidena, międzynarodowa rola naszego kraju w pomocy dla walczącej z Rosją Ukrainy”.