Według doniesień medialnych administracja Trumpa może dążyć do złagodzenia polityki wobec Rosji, co budzi obawy o ewentualne udostępnienie Moskwie poufnych informacji. Jeden z zachodnich urzędników przyznał anonimowo, że Stany Zjednoczone „przestają być w pełni wiarygodnym partnerem”, co prowadzi do rozmów na temat nowego modelu współpracy wywiadowczej.

Publicznie przedstawiciele rządów państw sojuszniczych zaprzeczają planom ograniczenia wymiany informacji. Jednak nieoficjalne źródła wskazują, że w praktyce może dojść do stopniowego wycofywania się niektórych krajów z najbardziej wrażliwych aspektów współpracy.

Dodatkowym źródłem niepokoju są doniesienia o zmianach w strategii cyberbezpieczeństwa USA. Sekretarz obrony Pete Hegseth miał wydać polecenie ograniczenia działań ofensywnych przeciwko Rosji w cyberprzestrzeni. Równocześnie amerykańska administracja nie wymienia już Rosji jako głównego zagrożenia cybernetycznego, koncentrując się na Chinach i Iranie.

Eksperci podkreślają, że historia prób zbliżenia się do Rosji przez kolejne administracje amerykańskie nie przyniosła trwałych efektów. Byli funkcjonariusze CIA ostrzegają, że Moskwa wielokrotnie wykorzystywała podobne sytuacje do osiągania własnych celów, nie oferując w zamian realnej współpracy.