W reakcji na wizytę przewodniczącego Chińskiej Republiki Ludowej Xi Jinpinga w Moskwie, premier Japonii Fumio Kishida udał się wczoraj z niezapowiedzianą wizytą do Kijowa. Dziś natomiast odwiedził Warszawę. Rano Kishida spotkał się z premierem Mateuszem Morawieckim. Na konferencji prasowej po tym spotkaniu wyraził wdzięczność i szacunek wobec polskiej pomocy dla Ukrainy zapowiadając nadanie naszemu państwu specjalnego statusu.
- „W związku z rosnącym obciążeniem Polski z powodu przedłużającej się agresji Rosji na Ukrainę poinformowałem pana premiera, że podjęliśmy decyzję o specjalnym traktowaniu Polski jako odbiorcy oficjalnej pomocy rozwojowej, mimo że Polska rozwija się już gospodarczo i nie jest zakwalifikowana jako państwo otrzymujące pomoc. Chcielibyśmy sukcesywnie zwiększać liczbę projektów”
- oświadczył.
Kolejnym punktem wizyty szefa japońskiego rządu w naszym kraju było spotkanie z prezydentem Andrzejem Dudą.
- „To były bardzo dobre rozmowy z dobrym skutkiem dla Polski i dla bezpieczeństwa regionalnego”
- powiedział na antenie TVP Info szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz.
Jednym z głównych tematów była konieczność przywrócenia porządku światowego opartego na prawie międzynarodowym.
- „Wszyscy chcemy przywrócenia porządku, stabilności, zakończenia wojny, ale ta wojna może się zakończyć tylko poprzez wycofanie się Rosji z tej agresywnej polityki. Polska to rozumie, jako sąsiad Ukrainy i Rosji. Japonia, na drugim końcu świata, na dalekim wschodzie, również doskonale to rozumie”
- podkreślił prezydencki minister.
