Słyszymy, że tutaj za doradztwo jeden z europosłów, który został zatrzymany, otrzymał 60 tys. euro. Cóż. Patrząc na kwotę, którą ma w oświadczeniu Radosław Sikorski nasuwa się pytanie, komu doradzał i za jakie pieniądze – powiedział na antenie TVP Info sekretarz generalny Prawa i Sprawiedliwości Krzysztof Sobolewski.

Jak dodał polityk, Sikorski zapewniał, że nie ma nic do ukrycia, więc PiS stawia jasno pytanie o pochodzenie środków, o których mowa.

Afery korupcyjne w Unii Europejskiej dotyczą już nie tylko posłów Parlamentu Europejskiego, ale też sędziów TSUE, urzędników KE i polityków Europejskiej Partii Ludowej, którzy handlujących wpływami oraz przyjmowali łapówki za forsowanie zmian legislacyjnych UE.

W tym kontekście Krzysztof Sobolewski z PiS przypomniał , że partia rządząca już od pewnego czasu apeluje do Radosława Sikorskiego z Platformy Obywatelskiej o wyjaśnienie pochodzenia środków w kwocie 800 tys. euro, która znalazła się w jego oświadczeniu majątkowym, jak napisał „za doradztwo”.

Redaktor Michał Rachoń przypomniał, że Sikorski odnosząc się do tego wyjaśnił, że pieniądze otrzymał za konsultacje oraz udziały w konferencjach.

Panie redaktorze, dla kogo? Ten zatrzymany europarlamentarzysta też miał pieniądze za doradztwo, udział w konferencjach, napisanie opinii. Dla kogo? Radosław Sikorski pisał opinie czy brał udział w konferencjach w imieniu kogo? I doradzał komu? Pytamy wprost, czy Radosław Sikorski jest związany z tą grupą? – dopytywał polityk PiS.