Europoseł hiszpańskiej partii Podemos Irene Montero wystąpiła na wiecu w Saragossie, gdzie wygłosiła pochwałę Wielkiej Podmiany. Jej pragnieniem jest, by przybyli do Hiszpanii imigranci mogli uczestniczyć w wyborach.

- „Chcę prosić osoby imigranckie i należące do mniejszości etnicznych: nie zostawiajcie nas samych z tyloma faszystami. Oczywiście, że chcemy, żeby głosowali. Zdobyliśmy dla nich papiery, daliśmy im legalizację, a teraz idziemy po obywatelstwo lub zmianę prawa, żeby mogli głosować. Oby teoria podmiany populacji się ziściła! Obyśmy mogli pozbyć się faszystów i rasistów z tego kraju dzięki imigrantom”

- mówiła.

Stanowisko hiszpańskiej koleżanki najwyraźniej podziela europoseł Nowej Lewicy Krzysztof Śmiszek.

- „Widzę że skrajne prawactwo w furii, bo Hiszpania uregulowała status 500 tys. migrantów. Boja się jakiejś wyimaginowanej Wielkiej Podmiany. Ciągle się czegoś boją. W Polsce też przyszedł już czas na poważną rozmowę o szerszym włączeniu migrantów w życie społeczne i polityczne”

- napisał.

Czego się boją, uświadomił eurodeputowanemu Krzysztof Stanowski.

- „W Polsce przyszedł także czas na to, by powiedzieć, że chodzenie dzisiaj po Barcelonie to chodzenie po zupełnie innym mieście niż 10 lat temu. Żadnemu polskiemu miastu nie życzę takiej przemiany”

- zauważył twórca Kanału Zero.

Na wpis reprezentanta Lewicy zareagował też europoseł PiS Patryk Jaki.

- „Dziękujemy za szczerość. I jeśli na coś przyszedł już czas, to na podziękowanie tej koalicji za władzę, zanim nie będzie za późno. PS. Czy zna Pan jakieś państwo islamskie, w którym regularnie odbywają się tzw. „parady równości”? Czy chodzi raczej o „wielką podmianę”, bez zrozumienia, z czym to się realnie wiąże?”

- zapytał.

Mec. Bartosz Lewandowski z kolei pyta Śmiszka o jego doświadczenia z Brukseli.

- „Czy przechadzając się po muzułmańskiej dzielnicy Molenbeek w Brukseli swobodnie trzyma się Pan za rękę z partnerem i okazuje czułość czy jednak koncentruje się Pan na trzymaniu torby z komputerem i portfelem, aby nikt Panu jej nie wyrwał? Jeśli Pan unika tego miejsca w trosce o bezpieczeństwo, to tym gorzej”

- napisał.