Alarmujące doniesienia wskazują na możliwe zagrożenie dla masowych zgromadzeń w Moskwie, co skłoniło ambasady niektórych krajów do wydania specjalnych zaleceń dla swoich obywateli przebywających na terenie Rosji.

Ostrzeżenia przed atakami terrorystycznymi spotkały się z natychmiastową reakcją, a wiele krajów wezwało swoich obywateli do unikania dużych zgromadzeń przez najbliższe 48 godzin. Ambasady podkreśliły powagę sytuacji, podając, że informacje o planowanych atakach pochodzą z wiarygodnych źródeł.

Podobne ostrzeżenia pojawiły się również na stronach internetowych ambasad Wielkiej Brytanii i Niemiec. Obywatele tych krajów zostali wezwani do zachowania ostrożności i unikania miejsc publicznych. Jako reakcja na te doniesienia, propagandystka Simonjan zaapelowała do służb specjalnych USA i Wielkiej Brytanii o wyjaśnienia, grożąc, że kraje te zostaną uznane jako wspierające terrorystów.

Warto dodać, że w reakcji na te wydarzenia, rosyjska Federalna Służba Bezpieczeństwa (FSB) poinformowała już o udaremnieniu pierwszego planowanego ataku terrorystycznego na moskiewską synagogę przez bojowników Państwa Islamskiego. Niejasne jest pozostaje, czy ostrzeżenia ambasady USA odnosiły się do tego konkretnego incydentu.

Moskwa w reakcji na te doniesienia wezwała ambasadora USA w Rosji i zagroziła wydaleniem amerykańskich dyplomatów, oskarżając Waszyngton o ingerencję w sprawy wewnętrzne kraju. Ministerstwo Spraw Zagranicznych Rosji oskarżyło USA o finansowanie „antyrosyjskich” grup i szerzenie dezinformacji.