Po wielomiesięcznych negocjacjach polskiemu rządowi udało się osiągnąć kompromis z Komisją Europejską ws. polskiego Krajowego Planu Odbudowy. W ub. tygodniu Komisja oficjalnie zatwierdziła polski program i tym samym dała zielone światło na przekazanie Polsce należnych środków z unijnego Funduszu Odbudowy. W czasie swojego wystąpienia w Polsce Ursula von der Leyen zaznaczyła, że środki zostaną przekazane dopiero po spełnieniu trzech postawionych przez Brukselę warunków dot. systemu dyscyplinowania sędziów w Polsce.
W Parlamencie Europejskim zorganizowano dziś debatę na temat zatwierdzenia przez Komisję polskiego KPO. Głos zabrała m.in. europoseł Sylwia Spurek, która podkreślała, że w Polsce są „ludzie, którzy zasługują na wsparcie i solidarność”. Wymieniła tutaj odpowiedzialnego na fake newsy o „strefach wolnych od LGBT” aktywistę Barta Staszewskiego i odsuniętego od orzekania sędziego Igora Tuleyę.
- „Oni liczyli na Unię Europejską. Tymczasem Komisja Europejska najpierw monitowała, potem upominała i zalecała, a teraz skapitulowała przed Kaczyńskim, Orbanem i innymi populistami”
- stwierdziła eurodeputowana.
Dalej przekonywała, że Komisję Europejską „przerosły wyzwania tej kadencji”, nie wskazując jednak na pandemię koronawirusa i wojnę na Ukrainę, ale na… „katastrofę klimatyczną, walkę o wartości i równość kobiet i osób LGBTiQ”.
