Radosław Sikorski gościł dziś na antenie Radia ZET, gdzie próbował bronić prorosyjskiej polityki rządu PO-PSL oraz swojej słynnej tezy, wedle której Rosja nie miała interesu w sabotowaniu gazociągu Nord Stream. Więcej na ten temat TUTAJ. Sikorski nawiązał też do propagandowych tez Kremla na temat rzekomych planów Polski dot. zajęcia wschodnich terenów Ukrainy.
- „Myślę, że [rząd PiS] miał moment zawahania w pierwszych 10 dniach wojny, wtedy gdy wszyscy nie wiedzieliśmy, jak ona pójdzie, że może Ukraina upadnie. I gdyby nie bohaterstwo Zełenskiego i pomoc Zachodu, różnie mogło być”
- stwierdził europoseł PO.
Na skandaliczne wystąpienie Sikorskiego zareagował w mediach społecznościowych premier Mateusz Morawiecki.
- „Wypowiedź Radosława Sikorskiego nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy. Były minister spraw zagranicznych musi ważyć słowa. Oczekuję wycofania tych haniebnych stwierdzeń. Wzywam opozycję do odcięcia się od deklaracji Radosława Sikorskiego”
- zaapelował szef rządu.
Wypowiedź Radosława Sikorskiego nie różni się niczym od rosyjskiej propagandy.
— Mateusz Morawiecki (@MorawieckiM) January 23, 2023
Były minister spraw zagranicznych musi ważyć słowa. Oczekuję wycofania tych haniebnych stwierdzeń. Wzywam opozycję do odcięcia się od deklaracji Radosława Sikorskiego. https://t.co/REq6KiV7Av
