– W tym momencie jest to zbyt emocjonalny moment. Zbyt bieżący. Radni PiS w Radzie Warszawy podchodzą w agresywny sposób w stosunku do ulicy Lecha Kaczyńskiego. My staramy się uniknąć tego – powiedziała Staniszkis zapytana o sprawę nadania jednej z ulic Warszawy imienia Lecha Kaczyńskiego.

My mamy odmienne zdanie, jak bardzo był zasłużony. Także dla Warszawy. I mamy takie prawo. Chcemy może odczekać jeszcze jakiś czas – dodała.

Redaktor Grzegorz Jankowski prowadzący program dopowiedział od siebie:

Uważam jako stary Warszawiak, że Lech Kaczyński powinien mieć ulicę w Warszawie już dawno, dawno temu i nie jakąś gdzieś na uboczu.

Nie ma takiej ulicy (…) Uważamy, że Aleja Armii Ludowej jest jakby... za duża. To Trasa Łazienkowska cała… – odparła radna PO.

No i co? To nie jest godna nazwa? – zapytał dziennikarz.

No uważamy, że za godna, znaczy ulica jest za godna. Ja tak przynajmniej uważam i szczęśliwie nie jestem jedyna. No nie, uważamy, że jakaś średnia ulica, może nie na uboczu… – odparła radna Platformy Obywatelskiej.

– Prezydent pani kraju! Człowiek, który zginął w katastrofie! Prezydent pani miasta, działacz opozycyjny… – kontynuował wyraźnie zirytowany Jankowski.

Jak Kaczyński odejdzie, to wtedy nazwiemy ulicę (…) Nie odpowiada nam jego brat bliźniak, który się zachowuje po prostu tragicznie… argumentowała dalej Joanna Staniszkis.

Obecny w studiu aktywista miejski Jan Śpiewak zareagował słowami niedowierzania w to to co usłyszał: „O Boże…” - westchnął.

Dyskusja na temat nadania ulicy imienia zmarłego prezydenta Lecha Kaczyńskiego zaczyna się w 28:45 minucie programy, a kuriozalna argumentacja miała miejsce w 44 minucie programu.