Głosowanie w tej sprawie zostało przeprowadzone w środę 22 listopada. Chodziło o zmiany w Traktacie o Unii Europejskiej i Traktacie o Funkcjonowaniu Unii Europejskiej.
Dokument ten został przegłosowany niewielką liczbą głosów. Za było 291 europosłów, 274 głosowało "przeciw", a 44 europarlamentarzystów wstrzymało się od głosu.
Tym samym – czytamy – aborcja może trafić do europejskiej „Karty Praw Podstawowych”. Na domiar wszystkiego, autorzy rezolucji postulują dodanie do artykułu podpunktu 2a, następującego brzmienia: "Każdy ma prawo do autonomii cielesnej, do swobodnego, świadomego, pełnego i powszechnego dostępu do zdrowia i praw seksualnych i reprodukcyjnych oraz do wszystkich związanych z tym usług opieki zdrowotnej bez dyskryminacji, w tym do dostępu do bezpiecznej i legalnej aborcji".
To skandaliczne potajemne dopisanie podpunktu, który w przypadku wejścia w życie wymuszałby de facto wprowadzenie we wszystkich państwach Unii Europejskiej dostępu do aborcji. Jest to kolejny przykład prób narzucania państwom UE przez Parlament Europejski swoich rozwiązań w zakresie przerywania ciąży.
Warto przypomnieć, że już w czerwcu 2021 roku europosłowie przyjęli skandaliczną rezolucję, w której aborcję określono jako „prawo człowieka”.
