Wielu odwiedzających jest wprost oburzonych i uznaje takie działania za niedopuszczalne naruszenie uczuć religijnych oraz profanację symboli świętych dla chrześcijan.
Na grafikach inspirowanych ikonografią pasyjną pojawiają się podpisy w konwencji internetowego „humoru”, m.in.: „kiedy próbujesz wykąpać kota”, „kiedy wracasz na imprezę po godzinie spędzonej w toalecie” czy „kiedy chciałeś iść na plażę nudystów, ale jednak trochę się wstydzisz”. Dla wielu odbiorców zestawienie tych treści z przedstawieniami Chrystusa stanowi przekroczenie granic dopuszczalnej ekspresji artystycznej.
Radny sejmiku województwa wielkopolskiego Łukasz Grabowski zapowiada interwencję wobec instytucji, która podlega samorządowi województwa. „W mojej ocenie to profanacja i obraza uczuć religijnych. Dokładnie takie sygnały otrzymuję od mieszkańców. Z wielu stron słyszę, że w muzeum dzieje się wielki skandal” – powiedział. Polityk zapowiedział złożenie interpelacji do marszałka województwa oraz wniosek o kontrolę komisji rewizyjnej. „Na to nie może być zgody. Będziemy reagować” – dodał.
Zdaniem Grabowskiego szczególnie bulwersujące jest to, że kontrowersyjna ekspozycja powstała w instytucji finansowanej ze środków publicznych. „To instytucja kultury samorządu województwa wielkopolskiego. Trzeba sprawdzić, kto za to odpowiada, ile to kosztowało i czy była na to zgoda władz regionu” – zapowiedział.
Muzeum w komunikatach podkreśla, że wystawa ma ukazywać średniowiecze jako inspirację obecną we współczesnej kulturze – od literatury i sztuki po memy internetowe. Przy części prac zamieszczono adnotację: „prezentowane memy są autorską wypowiedzią artystyczną. Niektóre treści mogą być uznane za kontrowersyjne lub naruszające czyjąś wrażliwość. Zamiarem twórców wystawy nie jest obrażanie kogokolwiek”. Autorką memów jest historyczka Zofia Załęska. Choć w tej sytuacji chyba bardziej odpowiednie byłoby określenie autorki jako „histeryczki”, reagującej skrajną nienawiścią do wiary chrześcijańskiej.
Argument o „wypowiedzi artystycznej” zdecydowanie nie przekonuje. Granica wolności twórczej kończy się bowiem tam, gdzie dochodzi do szyderstwa z treści uznawanych za święte przez miliony wierzących. „Męka i Zmartwychwstanie Chrystusa to fundament wiary chrześcijańskiej. Sprowadzanie tych scen do poziomu żartu sytuacyjnego jest zwyczajną obrazą uczuć religijnych” – podkreślają komentatorzy.
Ciekawe jest też to, że osobom pokroju autorki jakoś przeważnie brakuje odwagi do kpin z islamu czy judaizmu. Ciekawe, dlaczego…
