Do absolutnie skandalicznych wydarzeń doszło w czasie dzisiejszego posiedzenia sejmowej komisji śledczej badającej przygotowania do przeprowadzenia wyborów korespondencyjnych w 2020 roku. Ze składu komisji został wykluczony poseł PiS Paweł Jabłoński.
- „Ta komisja od samego początku jest prowadzona w taki sposób, żeby wyłącznie potwierdzała z góry przyjęte tezy polityczne. A jeśli ktoś utrudnia osiąganie tego celu politycznego, to jest kłopotem dla Dariusza Jońskiego. Ja zostałem wykluczony z tej komisji tak naprawdę właśnie dlatego, że te pytania, które wcześniej zadawałem świadkom – Jarosławowi Gowinowi, Michałowi Wypijowi, Robertowi Flisiakowi, utrudniały im prowadzenie tej narracji, którą sobie z góry przyjęli”
- powiedział polityk w rozmowie z portalem wPolityce.pl.
Do sprawy odniósł się na antenie Telewizji wPolsce prof. Przemysław Czarnek, który zapowiedział, że posłowie PiS wezmą jutro udział w pracach komisji, ale podejmą też działania prawne w odpowiedzi na wykluczenie posła Jabłońskiego.
- „Mamy już gotowy wniosek do Trybunału Konstytucyjnego o stwierdzenie niekonstytucyjności, niezgodności z ustawą o sejmowej komisji śledczej, uchwały o sejmowej komisji śledczej ds. wyborów korespondencyjnych”
- poinformował polityk.
Wyjaśnił, że sposób wykonania uchwały „jest całkowicie sprzeczny z ideami ustawy o sejmowej komisji śledczej, w związku z tym sama formuła zadań, która została przekazana sejmowej komisji śledczej w tej uchwale, jest na tyle nieprecyzyjna, że uchwała powinna trafić do TK”.
- „To już mamy gotowe, będziemy składać w najbliższych dniach do TK, bo nie pozwolimy na to, żeby Joński (…) mógł dalej robić cyrk z tego, co jest organem państwa polskiego, bo komisja śledcza jest organem sejmowym”
- podkreślił.
