Po ogłoszeniu swoich list wyborczych, Koalicja Obywatelska notuje fatalne wyniki w sondażach. Swoje notowania poprawiło natomiast Prawo i Sprawiedliwość, które wedle kolejnych sondaży może liczyć na samodzielną większość. Komentując ten stan rzeczy, szef MSWiA Mariusz Kamiński zwrócił uwagę na kandydatów KO znanych z prorosyjskich poglądów.
- „Jeśli zobaczyłem, że liderami list opozycji są ludzie znani z prorosyjskich poglądów, tacy tak Kołodziejczak, który wielokrotnie wypowiadał się w rosyjskich mediach, który krytykuje naszą politykę wobec Rosji, politykę bezpieczeństwa i on jest liderem listy opozycji, jeśli liderem listy opozycji jest pan Wołoszański, co do którego nie ma najmniejszych wątpliwości, bo istnieją dokumenty, że był agentem komunistycznego wywiadu (...) jaki to jest sygnał dla państw NATO, dla naszych sojuszników?”
- pytał minister w „Kwadransie politycznym” na antenie Telewizji Polskiej.
- „Że ci ludzie są wprowadzani do głównego nurtu polskiego życia politycznego i jaki to jest sygnał dla Rosjan? Że ich prorosyjscy, znani z prorosyjskich poglądów politycy stanowią alternatywę dla obecnego rządu”
- dodał.
Takie działania Kamiński ocenił jako „nieodpowiedzialne, bardzo głupie, nieprzemyślane”.
- „Tak nie może działać odpowiedzialna opozycja, takim ludziom nie można zawierzyć co do swoich losów w tak niebezpiecznych czasach”
- podkreślił.
