– Sejm uchwalił ustawę z dnia 9 czerwca 2006 roku, która przewidywała proces likwidacji WSI i zobowiązywała różne organy państwowe do określonych czynności. I tak, w artykule 58 ustawa mówi, iż minister obrony narodowej w drodze zarządzenia powołuje komisję likwidacyjną oraz wyznacza jej przewodniczącego. W podpunkcie 3 – prezydent RP oraz prezes Rady Ministrów powołują członków komisji weryfikacyjnej – powiedział w trakcie konferencji prasowej w Sejmie Radosław Sikorski.
– Chciałbym też, żeby państwo wiedzieli, że zgodnie z pismem, które ujawniłem wczoraj w mediach społecznościowych, decyzją ówczesnego prezesa Rady Ministrów Jarosława Kaczyńskiego całość spraw związanych z likwidacją WSI została powierzona Antoniemu Macierewiczowi. To on faktycznie sprawował kontrolę tego procesu i był autorem większości nominacji personalnych. Jego prawą ręką był pan Cenckiewicz, który to do komisji likwidacyjnej dobrał sobie osoby, jak to ujęła pani minister Jakubiak, z kręgu ludzi znających się wokół ówczesnego ratusza z czasów, gdy prezydentem Warszawy był ś.p. Lech Kaczyński – kontynuował.
– Wobec tego, że sprawa pana L. nadal się toczy, a pan Antoni Macierewicz nadal zadaje ciosy państwu polskiemu, działając w interesie rosyjskim, domagamy się: po pierwsze, odsunięcia Antoniego Macierewicza od jakiegokolwiek dostępu do informacji niejawnych. Po drugie, oczywiście zakończenia żałosnego spektaklu związanego z komisją smoleńską. Po trzecie wznowienie śledztwa, które powinno było zakończyć się postawieniem zarzutów Antoniemu Macierewiczowi za sposób, w jaki zlikwidował WSI. I po czwarte wreszcie, ale to już oczywiście decyzja partyjna, usunięcie go ze stanowiska wiceprzewodniczącego PiS – przekonywał Sikorski.
– To ówczesny prezydent i premier powoływali członków komisji weryfikacyjnej. Pozostaje do ustalenia, którzy członkowie byli powołani z rekomendacji Lecha Kaczyńskiego, a którzy z rekomendacji ówczesnego premiera Jarosława Kaczyńskiego – powiedział europoseł Koalicji Obywatelskiej.
Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie Marszałek Senior Antoni Macierewicz poinformował o podjęciu kroków prawnych w związku z publikacjami „Gazety Wyborczej” na temat Tomasza L., urzędnika który pracując w komisji likwidującej WSI okazał się rosyjskim szpiegiem, a którego – jak ujawnił w mediach społecznościowych Sławomir Cenckiewicz – do tej komisji powołał ówczesny szef MSZ Radosław Sikorski.
- „Informuję, że podejmuję kroki prawne w związku z opublikowaniem w Gazecie Wyborczej oszczerstwa opartego na fałszywej informacji jakoby Tomasz L. podejrzewany o szpiegostwo na rzecz Rosji był członkiem Komisji Weryfikacyjnej WSI” - czytamy we wpisie byłego szefa MON.
- „1 Nie znałem Tomasza L. 2. Do KL ds WSI powołał go min. Sikorski i wtedy go poznałem, nigdy nie utrzymywałem z nim relacji. 3. Jego rola w KL była marginalna i dostęp do wiedzy miał ograniczony co potwierdzają dokumenty. 4. Cieszę się ze śledztwa i mam zaufanie do naszych służb” - napisał z kolei na Twitterze Cenckiewicz.
1. Nie znałem Tomasza L.
— Sławomir Cenckiewicz (@Cenckiewicz) December 7, 2022
2. Do KL ds WSI powołał go min. Sikorski i wtedy go poznałem, nigdy nie utrzymywałem z nim relacji
3. Jego rola w KL była marginalna i dostęp do wiedzy miał ograniczony co potwierdzają dokumenty
4. Cieszę się ze śledztwa i mam zaufanie do naszych służb https://t.co/8Ea1bJ8u80
