„Wprost” podaje, że Sikorski miałby ponownie szefować polskiemu MSZ.
– Potrzebujemy killera, żeby ścierał się z Andrzejem Dudą – przekazał tygodnikowi nieoficjalnie informator.
– Sikorski jest pewniakiem na szefa MSZ. Potrzebujemy killera na stanowisku ministra spraw zagranicznych, żeby ścierał się z Andrzejem Dudą. Polityka zagraniczna znów będzie główną kompetencją rządu a nie prezydenta – powiedział w działacz Platformy Obywatelskiej.
Według „Wprost” poza Sikorskim do MSZ-tu miałby także stanowisko szefa resortu były także rozważana kandydatury Pawła Kowala oraz Katarzyny Pełczyńskiej-Nałęcz.
Jak czytamy, kandydatura Pawła Kowala miałaby być nie do zaakceptowania, ponieważ był on w przeszłości wiceszefem MSZ za rządów Prawa i Sprawiedliwości.
Z kolei z Katarzyną Pełczyńska-Nałęcz współpraca ma być trudna z uwagi na jej „despotyzm”.
