W czasie poprzedniej kampanii prezydenckiej w USA politycy ówczesnej opozycji oskarżali rządzących o rzekome stawianie wszystkiego na Donalda Trumpa i lekceważenie Joe Bidena. Dobre stosunki polsko-amerykańskie po zwycięstwie Bidena dowiodły, że była to narracja nieprawdziwa. Niestety zdaje się, że politycy obecnie rządzącego w Polsce obozu rzeczywiście postawili wszystko na Demokratów, coraz częściej otwarcie uderzając w Republikanów.
- „Ukraina potrzebuje naszego wsparcia. Potrzebuje wsparcia Polski, Unii Europejskiej i Stanów Zjednoczonych. Dlatego apeluję do naszych nacjonalistów, do tych, którzy popierali Donalda Trumpa, i w jego poprzedniej kampanii, i w jego procesie nieoddawania władzy, przekonując polskie społeczeństwo, że mają specjalne relacje z Donaldem Trumpem. To jest ten moment do wykorzystania wpływów, jeśli one rzeczywiście istnieją”
- napisał dziś na X.com Radosław Sikorski.
W ten sposób minister sugeruje, że Donald Trump nie popiera Ukrainy i zarzuca mu prowadzenie „procesu nieoddawania władzy”. Tymczasem to właśnie Donald Trump ma największe szanse, by stać się nowym gospodarzem Białego Domu.
Jak taki człowiek może być ministrem w rządzie RP ?
— Robert🇵🇱✝️💯 (@Robert19609827) March 5, 2024
