- „Rząd ponoszący konstytucyjną odpowiedzialność za politykę zagraniczną uważa, że niezbędna wymiana na stanowiskach przedstawicieli Polski za granicą służy lepszemu, profesjonalnemu realizowaniu trudnych wyzwań stojących dziś przed polską polityką zagraniczną”
- czytamy w komunikacie resortu spraw zagranicznych.
Zaznaczono, że „MSZ wyraża nadzieję na zgodne współdziałanie w tej sprawie najważniejszych władz w kraju”. Zgodnie z ustawą o służbie zagranicznej, „ambasadora mianuje i odwołuje Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej na wniosek ministra właściwego do spraw zagranicznych, zaakceptowany przez Prezesa Rady Ministrów”. Ostateczną decyzję musi więc podjąć prezydent Andrzej Duda. Wczoraj o planach „bardzo masywnej zmiany w ambasadach” mówił premier Donald Tusk.
- „Jeśli nie będzie innej możliwości, to oczywiście będziemy przywoływali ambasadorów do kraju i ambasadorami do czasu zmiany stanowiska prezydenta lub zmiany prezydenta będą dyplomaci w charakterze chargé d’affaires. Jeśli takie rozwiązanie satysfakcjonuje pana prezydenta, trudno”
- powiedział szef rządu.
