W tekście „Newsweeka” znalazły się fragmenty zeznań wspólnika Marka Falenty. Marcin. W. miał sugerować, że PiS 7 lat temu zwyciężyło w wyborach dzięki temu, że podsłuchy miano sprzedać Rosji. Tusk w odpowiedzi na to napisał na Twitterze:
„Przykra sprawa. Nie lekceważę jej. We wtorek o 13 odniosę się do niej publicznie. Tak, to o aferze podsłuchowej. Pisowskiej aferze. I o scenariuszu napisanym dla Kaczyńskiego obcym alfabetem”.
Wtedy wiceszef MSWiA Maciej Wąsik odpowiedział byłemu premierowi, aby zabrał na konferencję Radosława Sikorskiego. Dodał:
„Pewnie dziennikarze mają do niego kilka pytań na temat obcego alfabetu. Będzie?”.
Sikorskiemu najwidoczniej puściły nerwy, bo odpisał:
„Powiedz knurze to, co insynuujesz otwartym tekstem; Obiecuję dać szansę udowodnienia w sądzie. A jak nic nie masz albo się boisz, to się zamknij”.
Powiedz knurze to, co insynuujesz otwartym tekstem; Obiecuję dać szansę udowodnienia w sądzie.
— Radosław Sikorski MEP 🇵🇱🇪🇺 (@sikorskiradek) October 17, 2022
A jak nic nie masz albo się boisz, to się zamknij. https://t.co/JL4aTLt6He
Proszę zabrać na konferencję Radka Sikorskiego. Pewnie dziennikarze mają do niego kilka pytań na temat obcego alfabetu. Będzie? https://t.co/nt3El9Fjyk
— Maciej Wąsik 🇵🇱 (@WasikMaciej) October 17, 2022
