Wczoraj wieczorem ministerstwo spraw zagranicznych Izraela poinformowało, że w zamachu w Jerozolimie zginęło siedem osób, a dziesięć zostało rannych. Zamachowiec otworzył ogień do wiernych opuszczających synagogę w dzielnicy Neve Yaakov po szabasowych modlitwach w dzień pamięci o ofiarach Holokaustu. Został zabity przez siły bezpieczeństwa w czasie próby ucieczki. Był to 21-letni Palestyńczyk.

Kolejny atak terrorystyczny w Jerozolimie miał miejsce dziś rano. Nieopodal Starego Miasta 13-letni chłopiec z palestyńskiej dzielnicy postrzelił 59. i 20-latka. Media podają, że to ojciec i syn.

Po dwóch atakach w Izraelu podniesiono stopień alarmowy do najwyższego. Do samej Jerozolimy natomiast wysłano zespół oficerów z elitarnej jednostki antyterrorystycznej Yamam.

Oświadczenie wydało polskie MSZ.

- „Polska jest wstrząśnięta atakiem terrorystycznym w dzielnicy Newe Yaakov w Jerozolimie Wschodniej, w wyniku którego śmierć poniosło siedem osób”

- czytamy.

- „Stanowczo sprzeciwiamy się aktom terroryzmu we wszystkich jego formach. Ataki na ludność cywilną zasługują na jednoznaczne potępienie”

- dodano.

Składając kondolencje rodzinom ofiar i całemu Narodowi izraelskiemu, resort zapewnił o polskiej solidarności.