Podczas rozmowy na kanale YouTube byłego polskiego zawodnika mieszanych sztuk walki Tomasza Drwala, Gadowski ujawnił sensacyjne ustalenia nowojorskiego dziennika w sprawie wysadzenia gazociągu Nord Stream.

„Okazało się, że jacht, na którym sześciu Ukraińców podpłynęło do instalacji Nord Stream był w Niemczech wypożyczony przez polską spółkę, zarejestrowaną w Polsce, a natychmiast po akcji Ukraińcy uciekli do Kołobrzegu” – relacjonował Witold Gadowski.

Jak podkreślił dziennikarz śledczy, „kiedy ruszyło europejskie śledztwo okazało się, że monitoring w porcie w Kołobrzegu wysiadł”.

„Ukraińcy się rozpłynęli, natomiast jacht został przebadany przez funkcjonariuszy Europolu i znaleziono tam ślady materiałów wybuchowych na pokładzie” – mówił Gadowski o ustaleniach dziennikarskiego śledztwa WSJ.

Dziennikarz nadmienił również, że oficerowie ABW mieli podawać „mylne informacje na temat tej sprawy Europolowi”.

„Dziennikarze WSJ przeprowadzili takie śledztwo i ustalili takie fakty” – skonkludował Witold Gadowski.