Amerykański prawicowy polityk stwierdza, że „prowadzone działania podają w wątpliwość przywiązanie rządu do praworządności i wolności mediów” – czytamy. Wzywa też Blinkena do "przemyślenia" zmian, jakie zostały siłą przeprowadzone w TVP.

- Zwolnienia personelu w Telewizji Polskiej, Polskim Radiu i Polskiej Agencji Prasowej, zapoczątkowane wkrótce po objęciu władzy przez premiera Donalda Tuska i jego politycznych sojuszników, stawiają pytania na temat przywiązania tego nowego rządu do wolności mediów i rządów prawa

- uzasadnia republikanin.

Polityk zarzuca też hipokryzję administracji Bidena przywołując „wcześniejszej krytyki zmian w mediach publicznych zarówno w USA”, jak również i w innych krajach, "zwłaszcza na Węgrzech, po tym, gdy ich obywatele wybrali konserwatywne władze".

- Polska jest cennym sojusznikiem i jednym z kilku krajów, które spełniają natowski wymóg wydatków obronnych w wysokości 2 proc. PKB. Wzywam pana, by zachęcił nowy rząd Polski do przemyślenia jakichkolwiek działań, które podważą swobody drogie zarówno polskim, jak i amerykańskim obywatelom

- stwierdza amerykański Senator.