„Podczas niedzielnej mszy [w istocie podczas ogłoszeń parafialnych – przyp. red.] w kościele dominikanów przy pl. Ofiar Katynia w Szczecinie wikariusz wychwalał prof. Wojciecha Roszkowskiego. Jednocześnie przed wejściem do świątyni sprzedawany był podręcznik tego autora «Historia i Teraźniejszość» krytykowany przez ekspertów, nauczycieli i rodziców za brak obiektywizmu i sianie nienawiści” – czytamy na łamach szczecińskiej „Wyborczej”.
Jak się okazuje, o sprawie tej miała donieść lokalna aktywistka partii Hołowni Agnieszka Kosińska, która podobno uczęszcza na msze w tym właśnie kościele. Na Facebooku napisała ona, że prof. Roszkowski „jest na usługach pisowskiego reżimu”.
- Ja tez wychowałam się na jego książce pisanej w drugim obiegu pod ps. „Andrzej Albert”.
Tak było! Ale teraz to jest człowiek, który od ponad 15 lat jest na usługach pisowskiego reżimu – pisze aktywistka.
Dalej próbuje na też narzucać, o czym księża i zakonnicy mają mówić na kazaniach, a konkretnie przeszkadza jej sprzeciw Kościoła wobec aborcji do 12 tygodnia ciąży.
- Nie szukam podczas mszy świętej przemycanych tekstów o 12 tyg. i aborcji. To nie ten czas – grzmi.
Na koniec "katolicka" aktywistka Hołowni wyznaje, że ona sama tę książkę przed kościołem by „pogryzła”.
W efekcie – dowiadujemy się - ojciec Krzysztof Frąckiewicz, który jest proboszczem i przeorem szczecińskich dominikanów w rozmowie z „Wyborczą” poinformował, że poprosił już o. Marka Urbanowskiego o wyjaśnienia. Podkreślił też, że opinia ojca, który o książce prof. Roszkowskiego mówił nie jest stanowiskiem dominikanów.
O. Marek Urbanowski z kolei poinformował „Wyborczą”, że zarówno pochwała jak i sprzedaż książki były tylko i wyłącznie jego jego prywatną inicjatywą. Brania i zakon nie mają natomiast z tym nic wspólnego.
- Nie było moją wolą promowanie tego podręcznika. Nie przemyślałem pewnych kwestii. Wyszło niezręcznie. Biorę za to odpowiedzialność. Nadużyłem zaufania braci – powiedział „Wyborczej” o. Marek Urbanowski.
Sprawę tą skomentował też w mediach społecznościowych znany publicysta i redaktor Piotr Semka.
W Szczecinie pewien dominikanin pochwalił na mszy dla dzieci podręcznik Roszkowskiego. Oto zapis śledztwa GW w tej sprawie zakończonego kajaniem się przeora klasztoru i skruszonymi wyjaśnieniami zakonnika. Zabrakło tylko kary – noszenia przez zakonnika specjalnej czapki hańby – czytamy we wpisie Semki na Twitterze.
W Szczecinie pewien dominikanin pochwalił na mszy dla dzieci podręcznik Roszkowskiego. Oto zapis śledztwa GW w tej sprawie zakończonego kajaniem się przeora klasztoru i skruszonymi wyjaśnieniami zakonnika.Zabrakło tylko kary -noszenia przez zakonnika specjalnej czapki hańby pic.twitter.com/tjL5QPvB1S
— Piotr Semka (@PiotrSemka) September 5, 2022
