Zdaniem posła Solidarnej Polski przyznanie przez radnych KE obok Witalija Kliczki, tak zaszczytnego tytułu Gronkiewicz-Waltz, za której kadencji, w zarządzanym przez nią warszawskim ratuszu działała – jak polityk sama po czasie przyznała – grupa przestępcza, to nie tylko „niebywały skandal”, ale również „zobrazowanie stanu ducha PO i ekipy Trzaskowskiego”.

„Kurz po aferze reprywatyzacyjnej jeszcze nie opadł, a oni udają, że nic się nie stało. Tak działa Doktryna Neumanna” – skonstatował Sebastian Kaleta w mediach społecznościowych.