W wywiadzie dla „Frankfurter Allgemeine Zeitung” kanclerz Niemiec Olaf Scholz stwierdził, że sprawa reparacji dla Polski została ostatecznie zamknięta.
- „Mogę zaznaczyć, podobnie jak wszystkie poprzednie rządy federalne, że kwestia ta została ostatecznie rozstrzygnięta w prawie międzynarodowym”
- powiedział szef niemieckiego rządu.
Polska Agencja Prasowa poprosiła o komentarz do tych słów rzecznika rządu Piotra Müllera, który zaznaczył, że twierdzenie Olafa Scholza „jest bezpodstawne zarówno w sferze moralnej, jak i prawnej, ponieważ Polska nigdy nie zrzekła się w żaden sposób reparacji wojennych”.
Podkreślił, że rządzący są świadomi, iż strona niemiecka przez wiele miesięcy a nawet lat będzie starała się podtrzymać swoje stanowisko, ale polski rząd z „żelazną konsekwencją” będzie wskazywał na fakty.
- „Liczymy, że w takim długoterminowym procesie, to zakończy się dla Polski pozytywnie – podobnie jak trudne rozmowy, które teraz się finalizują, a które dotyczą reparacji dla Namibii. Jeszcze niedawno nikt się nie spodziewał, że Niemcy przyznają się do swoich zbrodni kolonialnych sprzed 100 lat i zaproponują środki finansowe. To był długi proces”
- powiedział Müller.
Polityk przypomniał, że kolejnym etapem po publikacji raportu nt. polskich strat poniesionych w czasie niemieckiej okupacji będzie skierowanie do Niemiec noty dyplomatycznej.
- „Zobaczymy jaka będzie reakcja strony niemieckiej po formalnym przekazaniu noty”
- podkreślił.
Wskazał również na działania podejmowane przez rząd, których celem jest uświadomienie Niemcom ogromu polskich strat.
- „Premier Mateusz Morawiecki ma teraz cykl wywiadów z mediami niemieckimi, aby uwypuklić tę kwestię”
- zaznaczył.
