Wystąpienie Scholza relacjonuje „Bild”, który zauważa, że oczekiwania uczestników Światowego Forum Ekonomicznego wobec przywódcy Niemiec były ogromne. Spotkał ich jednak kolejny zawód.

- „Zamiast jasnych wypowiedzi, kanclerz (ponownie!) zaprezentował Scholzomat (automatyczne, często powtarzane frazesy – red.). Przez trzydzieści minut dręczył publiczność pustymi zdaniami i frazesami. Pochwalił swój rząd za zabezpieczenie dostaw energii w Niemczech zimą, mówił o ochronie klimatu i zapowiadał nowe umowy o wolnym handlu z Indiami i krajami Ameryki Południowej”

- pisze dziennik stwierdzając, że na koniec publiczność klaskała jedynie z grzeczności.

Również odpowiedzi kanclerza na pytania dziennikarzy „Bild” określa jako „żenujące”. Padło m.in. pytanie o blokowanie przez Berlin przekazania Ukrainie czołgów Leopard 2. Zamiast jasno odpowiedzieć, Scholz „przez pięć minut opowiadał o tym, jak duże poparcie Kijów otrzymał od Niemiec do tej pory”.

- „Scholz mówił o systemach obrony powietrznej, artylerii i transporterach opancerzonych. Ale nie chciał rozmawiać o czołgach (...)”

- wskazuje niemiecka gazeta.