- Próba pojednania nigdy nie może być zła, podobnie jak próba pokojowego dojścia do porozumienia - powiedział Scholz w rozmowie z Deutsche Presse-Agentur.

Pomimo to Scholz stwierdził, że niemiecka polityka energetyczna za rządów Merkel była "błędem".

- Jednym z błędów niemieckiej polityki gospodarczej było to, że za bardzo skoncentrowaliśmy nasze dostawy energii na Rosji, nie budując niezbędnej infrastruktury, tak abyśmy mogli szybko zmienić kurs, gdyby doszło do najgorszego - powiedział.

Wskazał także, że teraz należy szybko naprawić te błędy z przeszłości. Zaznaczył także, że będąc burmistrzem Hamburga, działał na rzecz budowy gazoportu dla gazu skroplonego.

Scholz usłyszał następnie pytanie, czy można zatem stwierdzić, że jego polityka względem Rosji jest bezbłędna, podczas gdy polityka Merkel cechowała się pomyłkami.

- To niedopuszczalne skrócenie mojej odpowiedzi. Zawsze dobrze mi się współpracowało z byłą kanclerz i z perspektywy czasu nie widzę powodu, by to kwestionować - odparł kanclerz.

Scholz stanął również w obronie decyzji Merkel dotyczącej sprzeciwu wobec przystąpienia Ukrainy do NATO.

- Kryteria przystąpienia do NATO muszą być spełnione przez każde państwo, które chce wstąpić do sojuszu. Nie było mowy o przystąpieniu Ukrainy do NATO - wskazał.

- Wszyscy o tym wiedzieli, łącznie z prezydentem Rosji. Jest to tym bardziej absurdalne, że Putin uzasadniał swoją inwazję na Ukrainę m.in. tym, że Ukraina w pewnym momencie może się tam jakoś nagle znaleźć. Było jasne, że w przewidywalnej przyszłości nie będzie to stanowiło żadnego zagrożenia - dodał.