O swojej podróży parlamentarzystka opowiedziała w czasie dzisiejszego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu Praw Kobiet.

- „Opowiedziałyśmy o tej sytuacji tam polityczkom na całym świecie. W zasadzie większość pytań, które padały na tym spotkaniu, to było: ale jak to jest możliwe? Nie będę używała przekleństw, które tam padały. Opowiedziałyśmy o tym, mówiłyśmy, w jak opresyjnym kraju teraz żyją Polki”

- relacjonowała.

W samej Rwandzie do 2018 roku aborcja była całkowicie zabroniona, a jej przeprowadzenie wiązało się z surowymi karami. Od pięciu lat jest dopuszczalna w przypadku ciąży pochodzącej z gwałtu lub przymusowego małżeństwa, związku kazirodczego oraz przy zagrożeniu życia kobiety.