„Z przykrością stwierdzam, że kompletnie nic nie rozumiecie, jeśli chodzi o małe biogazownie rolnicze. One nie potrzebują dzisiaj żadnych zespołów i żadnych nowych ustaw, tylko decyzji. Przeznaczenia części KPO na wsparcie finansowe i od jutra można instalować małe biogazownie rolnicze do pół mega” – mówił dziś w Sejmie Marek Sawicki zwracając się do reprezentantów rządu Donalda Tuska z resortu rolnictwa i rozwoju wsi.
„Wy będziecie tworzyć zespoły a w tym czasie zagraniczna konkurencja już wykupiła w Polsce ponad 50 proc. biosubstratu do produkcji biometanu i na polskim biosubstracie będzie wypracowywała swoje cele narodowe. I Orlen za 5 lat będzie bankrutem, bo nie ma poza jednym projektem ani jednej biogazowni rolniczej, która będzie mu pozwalała produkować metan dla wypełnienia narodowego celu wskaźnikowego” – punktował polityk PSL.
„Skończcie z tworzeniem zespołów i ustaw, które nie są do niczego potrzebne. Weźcie się wreszcie do roboty i zacznijcie inwestować” – alarmował były minister rolnictwa i dodał: „Wzywam moich kolegów ministrów, żeby w końcu podjęli ten projekt na poważnie”.
Prowadzący obrady postkomunistyczny wicemarszałek Sejmu Włodzimierz Czarzasty poczuł się w obowiązku zwrócić uwagę, Sawickiemu, że z tego typu krytyką swego obozu politycznego powinien wystąpić wewnątrz własnego klubu, gdyż minister rolnictwa i rozwoju wsi Czesław Siekierski jest, podobnie jak Marek Sawicki, członkiem PSL.
Na te słowa zareagował Sawicki i choć Czarzasty nie chciał mu udzielić prawa do sprostowania, były marszałek-senior oznajmił z trybuny: „O tej sprawie ze wszystkimi ministrami rozmawiam co najmniej od pół roku”.
