W podobnym tonie, także na antenie Polsat News, wypowiadał się były premier Włodzimierz Cimoszewicz. Taką tezę zaprezentował też m.in. senator PSL Jan Filip Libicki.

Do wypowiedzi Bronisława Komorowskiego odniósł się na antenie Programu 3 Polskiego Radia wicepremier Jacek Sasin.

Zawsze jest mi przykro, kiedy byli prezydenci, osoby ważne w polskiej historii próbują deprecjonować swój kraj. Coś przykrego w tym jest rzeczywiście, niedobrego i niesprawiedliwego – powiedział w „Salonie politycznym Trójki”.

- Rozumiem że prezydent Komorowski może nie lubić dzisiejszego polskiego rządu, ale niech przestanie nie lubić Polski – podkreślił wicepremier.

- Polska odgrywa ogromnie ważną rolę w tym wszystkim, co dzieje się na Ukrainie, wręcz komentatorzy ukraińscy wskazują na to, że gdyby nie Polska, nie polska determinacja, to być może Ukraina już byłaby rosyjska, być może Ukrainy już by nie było i nie byłaby w stanie bronić swojej niepodległości – stwierdził Jacek Sasin.