Odnosząc się do działań Komisji Europejskiej wicepremier stwierdził, że prowadzona jest przez nią „konsekwentna polityka walki z polskim rządem”.
Został też zapytany o koleją skargę na Polskę złożoną przez KE do TSUE.
- To mnie nie tyle martwi, tylko utwierdza w przekonaniu, że KE prowadzi tutaj bardzo konsekwentną politykę walki z polskim rządem, który przeszkadza w UE, bo sprzeciwiamy się silnej unifikacji Europy, utworzeniu europejskiego superpaństwa – powiedział Sasin.
Pytany, czy szy skarga w sprawie polskiego Trybunału Konstytucyjnego może mieć związek z odesłaniem przez prezydenta nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym do Trybunału Konstytucyjnego, polityk odpowiedział:
- Uważam, że to szybka reakcja na to, co się wydarzyło – podkreślił, dodając że „nie wierzy w przypadki”.
- Niech ci, którzy mają usta pełne frazesów o praworządności zrozumieją, że Polska ma również swoje prawa — dodał.
Wicepremier odniósł się także do spadku PKB. Zwrócił uwagę, że dotychczas Polska „była w czołówce”.
- Polski wzrost gospodarczy był rekordowy i również w tych ostatnich latach rząd PiS był jednym z najwyższych w UE — podkreślił Sasin, dodając że to ważna informacja wymagająca uwagi i działań, ale nasz kraj nadal jest „w dobrej sytuacji”.
- Mamy realną recesję. Tak było również po pandemii. Również takie wielkie gospodarki, jak niemiecka, były tutaj mocno dotknięte — wskazał.
- Jeśli popatrzymy, o ile wzrosły pensje w latach rządu ZP, PiS, to będę bronił tezy, że te pensje są wyższe realnie, niż jak obejmowaliśmy władzę, w stosunku do cen. Pensje, emerytury, pensja minimalna — podkreślił, dodając że „sytuacja materialna Polaków jest o niebo lepsza” w porównaniu do rządów poprzedniej koalicji PO-PSL.
Odnosząc się do rozmów prezesa NIK Mariana Banasia z ambasadorem USA w Polsce Markiem Brzezinskim na temat m.in. „zagrożeń niezależności” oraz „praworządności i demokracji”, Sasin stwierdził:
- Prezes Banaś, jak widzę, wpisuje się w niechlubną polską tradycję odwoływania się w sporach wewnętrznych do ambasadorów obcych państw.
- Niestety, nie wiem, w jaki sposób akurat miałaby być zagrożona niezależność NIK-u. NIK pod wodzą prezesa Banasia jeśli jest od kogoś zależny, to chyba tylko od opozycji. Proponowałbym żeby zejść z tej drogi, donoszenia na polskie państwo — dodał.
