Reprezentant Europejskich Konserwatystów i Reformatorów podkreślił, że przyjęcie proponowanych zmian będzie oznaczało przekształcenie Unii Europejskiej w superpaństwo i zdegradowanie państw członkowskich do roli regionów.

- „Odbywa się to pod fałszywym pretekstem przygotowań do rozszerzenia, ale jedyne, co pozostało, to weto w sprawie rozszerzenia. Jest to szczyt hipokryzji”

- zauważył.

Wskazał, że projekt sprzeciwia się zasadzie równego traktowania państw członkowskich.

- „Jest to też niedemokratyczne, ponieważ odbiera decyzje państwom członkowskim tam gdzie demokracja działa najlepiej i przenosi je na poziom europejski, gdzie jest największy deficyt demokratyczny i nie ma europejskiego demos”

- powiedział.

Ocenił, iż trwająca rewolucja zmierza w kierunku „autokracji oligarchicznej i hegemonicznej”.

- „Niech Bóg chroni Unię przed samozagładą. Mówimy nie zagrabianiu władzy za plecami obywateli przy użyciu pięknych sloganów. Jutro będziemy głosować za albo przeciw uprowadzeniu Europy”

- podsumował polityk PiS.