„Węgierskie coś za coś” - napisał o strategii Orbana na swym twitterowym profilu były wiceprzewodniczący Parlamentu Europejskiego.
„Węgrzy łączą swoje głosowanie ws NATO [ratyfikację w parlamencie przystąpienia Szwecji i Finlandii] z odblokowaniem funduszy UE dla Węgier [i wycofaniem się obu krajów z krytyki Węgier ws tzw praworządności]” – czytamy we wpisie europosła PiS.
