„Oceniając ten wpis użyję słowa, którego użył sam ambasador Ukrainy – nieakceptowalny” -skomentował w wywiadzie dla portalu wpolityce.pl Jacek Saryusz-Wolski.

Europoseł PiS stwierdził również, że wpis ambasadora Zwarycza „nie służy interesom Ukrainy, nie mówiąc o tym, że świadczy o tym, iż szacunek dla tego, co Polska robi dla Ukrainy jest, mówiąc eufemistycznie, płytki”.

„Polska musi wyciągnąć z tego wnioski, ponieważ to już drugi taki przypadek” – podkreślił Saryusz-Wolski.

Pierwszym była, jego zdaniem, „reakcja na kwestię zbożową, gdzie Ukraina zachowała się w sposób nielojalny i skarżyła się na Polskę w Brukseli”.

„Tylko na prawdzie historycznej można budować wzajemne relacje. To raz, a dwa to dopuszczenie Polaków do ekshumacji na Wołyniu bez żadnych ograniczeń, umożliwienie upamiętnienia ofiar” - przekonywał poseł do Parlamentu Europejskiego.

„Ta sprawa powinna być dalej wyjaśniana między Polską a Ukrainą na najwyższym szczeblu w gabinetach, za zamkniętymi drzwiami. Albo jesteśmy numerem jeden, jeżeli chodzi o pomoc Ukrainie, a jesteśmy i oni to wiedzą, albo nie, zrobiliśmy swoje i teraz przyjaciółmi są inni, którzy kiedyś byli największymi hamulcowymi” – skonstatował Jacek Saryusz-Wolski.