Saryusz-Wolski zwrócił uwagę na fakt, że opozycja opowiedziała się już za: zmianą Traktatów UE, radykalną centralizacją UE, masowym transferem kompetencji Państw Członkowskich na rzecz UE, powszechną likwidacją prawa weta, przekształceniem Unii suwerennych państw w unijne super-państwo, osłabieniem Polski i odebraniem jej suwerenności, a także za rewolucją kulturowo-genderową.

Pośród partii opozycyjnych, które przyłożyły rękę do wszystkich wymienionych powyżej, zgubnych dla Polski kwestii, europoseł zaliczył: Platformę Obywatelską, PSL, Polskę 2050, Nową Lewicę oraz Zielonych.

Formacje te, jak podkreślił Jacek Saryusz-Wolski „uczyniły to głosem swoich frakcyjnych przedstawicieli w Komisji Konstytucyjnej PE”.

Europarlamentarzysta skonstatował, iż głos oddany w październikowych wyborach i referendum „oznacza egzystencjalny wybór: Polska Niepodległa czy POdległa Brukseli”.

Jak alarmuje Saryusz-Wolski, „ewentualność dojścia opozycji do władzy grozi: zgodą Polski na formalną i faktyczną zmianę ustroju Polski, traktatowym i nieodwracalnym ubezwłasnowolnieniem Polski, sprowadzeniem jej do roli landu w unijnym oligarchicznym super-państwie, poddanym niemieckiej hegemonii i kolaborującym z Rosją, drastycznymi geopolitycznymi konsekwencjami”.