„Póki rząd się nie zmieni, kolejne kamienie milowe będą stawiane, trzeba przestać bawić się z Komisją Europejską. Nie chodzi o kamienie milowe, a o to, żeby zmieniła się władza” – powiedział na antenie Telewizji Republika Saryusz-Wolski.

Europoseł partii rządzącej przekonywał, że w obliczu wojny za naszą wschodnią granicą oraz kryzysu, który ona potęguje „musimy liczyć na siebie i przejść ten kryzys, a mamy szansę, jak mało kto”.

Jak zauważył Jacek Saryusz-Wolski obecnie jest właściwy czas, żeby „powrócić do węgla, postawić na energię nuklearną, zmienić zasady”.

Wybierany od blisko dwóch dekad na wszystkie kolejne kadencje do europarlamentu polityk przewiduje, że „szykuje się potężny konflikt społeczno-polityczny”. Przekonuje też, że „ceny będą szły w górę”, w związku z czym „trzeba sięgnąć do źródeł”.

„Bruksela będzie musiała ustąpić” – diagnozuje Saryusz-Wolski.    

Eurodeputowany obozu rządzącego stwierdził również, że „dochodzić prorosyjskości rządów Platformy Obywatelskiej nie trzeba, są dowody, to oczywiste”.

W kontekście wezwań niemieckich władz o europejską solidarność po odcięciu naszych zachodnich sąsiadów przez Putina od rosyjskiego gazu, Jacek Saryusz-Wolski przypomniał, że „kiedy Gazprom odciął Polsce gaz, to nikt się nie odezwał, czy nam pomóc, podzielić się”.