Komisja Europejska zaprezentowała w ub. tygodniu siódmy pakiet sankcji przeciwko Rosji, w którym zawarto zakaz importu złota z Rosji oraz rozszerzono listę towarów podwójnego zastosowania i zaawansowanej technologii, których nie wolno Rosji sprzedawać.
- „Brutalna wojna Rosji z Ukrainą trwa nieprzerwanie. Dlatego proponujemy zaostrzenie naszych mocno uderzających unijnych sankcji wobec Kremla, skuteczniejsze ich egzekwowanie i przedłużenie do stycznia 2023 roku. Moskwa musi nadal płacić wysoką cenę za swoją agresję”
- oświadczyła przewodnicząca KE Ursula von der Leyen.
Jak mocno Rosję zaboli zakaz importu złota? Byłby to mocny cios, gdyby nie pewien ważny wyjątek, na który uwagę zwracają dziennikarze Politico. W aneksie do projektu doprecyzowano, że zakaz dotyczy wyłącznie importowania złota sproszkowanego, surowego, półproduktu oraz złotych monet i złomu. Wciąż jednak Rosjanie będą mogli sprzedawać swoją złotą biżuterię.
To kolejny ukłon Komisji Europejskiej w stronę Kremla w ostatnich dniach. W środę Komisja zezwoliła na tranzyt kolejowy do Kaliningradu przez terytorium Unii Europejskiej towarów objętych sankcjami.
