Saldo na rosyjskim rachunku bieżącym wyniosło w ubiegłym roku zaledwie 50,2 mld dolarów. To prawie pięciokrotnie mniej niż w 2022 roku, gdy saldo to wyniosło rekordowe 238 mld dolarów.
Saldo na rachunku bieżącym oznacza różnicę między finansami trafiającymi do kraju i opuszczającymi kraj.
Oznacza to, że zyski z eksportu rosyjskich towarów drastycznie spadły. Saldo na rachunku bieżącym Rosji było mniejsze niż przewidywali rosyjscy urzędnicy. W ich ocenie miało ono wynieść trochę ponad 75 mld dolarów.
Jak stwierdził Bank Rosji, taki wynik to efekt głównie „mniej korzystnych cen kluczowych rosyjskich towarów eksportowych”.
Dane opublikowane przez Bank Rosji mają jednak charakter wstępny. Oznacza to, że możliwa jest ich korekta, jeśli dane za ostatni kwartał ubiegłego roku spłyną do banku centralnego z opóźnieniem.
Głównie spadły rosyjskie przychody z eksportu energii i surowców energetycznych. Nastąpiło to po tym, jak w 2023 roku w pełni wszedł w życie pułap cenowy ropy naftowej, będący jedną z sankcji nałożonych na rosyjską gospodarkę.
Coraz mniej gazu Rosjanie sprzedają także do Europy. Potwierdzają się tym samym liczne opinie, z których wynika, że Rosjanie sprzedają swoje surowce Indiom i Chinom po cenach outletowych. Europa zaś zwiększa swój stopień uniezależnienia się od surowców rosyjskich.
Eksport surowców energetycznych to główne źródło rosyjskich przychodów jeszcze od czasów wczesnego Związku Sowieckiego.
