Protest w Dorohusku został tydzień temu rozwiązany przez wójta gminy Wojciecha Sawę. Protestujący skierowali wniosek o nowe zgromadzenie, ale wójt go zakazał. Decyzję wójta uchylił jednak Sąd Okręgowy w Lublinie, co pozwala przewoźnikom wznowić dziś blokadę. Obecnie w 52-kilometrowej kolejce do przejścia granicznego w Dorohusku stoi już 2050 tirów.

Dalej trwają też rozpoczęte 6 listopada protesty przed przejściami granicznymi w Hrebennem i Korczowej. Przewoźnicy żądają m.in. wprowadzenia zezwoleń komercyjnych na przewóz rzeczy dla firm z Ukrainy, z których wyłączona miałaby zostać jedynie pomoc humanitarna i zaopatrzenie dla wojska, zawieszenia licencji dla firm powstałych po wybuchu wojny oraz likwidacji tzw. elektronicznej kolejki po stronie ukraińskiej.

W Medyce tymczasem protestują rolnicy domagający się m.in. dopłat do kukurydzy.