„Po dwóch latach od haniebnego paszkwilu, Sąd II instancji nakazał „Gazecie Wyborczej” mnie przeprosić” - oświadczył Tomasz Wróblewski.
„Próbowałem polubownie , ale po tym jak mecenas Agory przekazał, że red. Naczelny , wtedy Kurski miał mu powiedzieć, "jego nigdy nie przeprosimy" . To postanowiłem przetestować wolne sądy” – oznajmił były redaktor naczelny „Newsweeka”, „Rzeczpospolitej” czy „Wprost”.
Jak relacjonuje w swoim wpisie w social mediach Wróblewski sąd „w punkcie pierwszym nakazuje pozwanej Agora spółce akcyjnej z siedzibą w Warszawie w terminie 7 dni od uprawomocnienia się wyroku opublikowanie oświadczenia następującej treści:
PRZEPROSINY Agora S.A. jako wydawca serwisu wyborcza.pl przyznaje, że rozpowszechnianie w tym serwisie materiału prasowego pt. „Kiedyś piewca wolnego rynku, dziś żołnierz Kaczyńskiego. Studium przypadku Tomasza Wróblewskiego” autorstwa Leszka Kostrzewskiego, który zawiera stwierdzenie, że Tomasz Wróblewski ”zmienił front i zostaje wiernym żołnierzem PiS”, bezprawnie narusza jego dobre imię i godność oraz naraża na utratę zaufania niezbędnego do wykonywania zawodu dziennikarza i sprawowania pełnionych przezeń funkcji. Agora S.A”.
Tomasz Wróblewski ukończył studia na Wydziale Nauk Politycznych w Houston. Był korespondentem Radia Wolna Europa. Współpracował m.in. z RMF FM, Życiem Warszawy, Życiem. W ostatnich latach związany m.in. z tygodnikiem „Do Rzeczy”, Polskim Radiem 24 czy Telewizją Republika.
