Kolegium Komisji Europejskiej zaakceptowało we wtorek propozycję polskiego rządu dot. nowelizacji ustawy o Sądzie Najwyższym, która ma być warunkiem realizacji polskiego Krajowego Planu Odbudowy. Projekt przewiduje, że sprawami dyscyplinarnymi sędziów nie będzie zajmowała się już Izba Odpowiedzialności Zawodowej SN, a Naczelny Sąd Administracyjny. Ponadto polski rząd zgodził się na test niezależności sędziego.
Wczoraj projektem zająć miał się Sejm, ale z uwagi na sprzeciw prezydenta prace przełożono na styczeń. Na konferencji prasowej wystąpił również lider Solidarnej Polski Zbigniew Ziobro, który oświadczył, że jego ugrupowanie nie może zgodzić się na proponowane rozwiązania. Do krytyków projektu nowelizacji dołącza też sam Sąd Najwyższy.
Biuro Studiów i Analiz SN opublikowało opinię, pod którą podpisała się I prezes SN Małgorzata Manowska. W dokumencie wskazano, że proponowane zmiany są niezgodne z Konstytucją i podważają prerogatywy prezydenta, a wprowadzenie ich w życie „może prowadzić do prawnego chaosu, na skalę dotychczas niespotykaną”.
- „Uwzględniając potrzebę wyeliminowania potencjalnych wątpliwości, na które wskazują projektodawcy, stwierdzić trzeba, że opiniowany projekt nie jest w ogóle w stanie ich usunąć. Jest wręcz przeciwnie. Nie dość, że projektowane rozwiązania są jednoznacznie niezgodne z Konstytucją RP, to z legislacyjnego punktu widzenia są niespójne i mają charakter fragmentaryczny”
- czytamy w dokumencie.
