Służby wciąż szukają źródła zakażeń legionellą w Rzeszowie. Bakteria doprowadziła już do śmierci 11 osób, a u 144 pacjentów odnotowano zakażenie. Dziś rano media poinformowały, że dwa przypadki zakażeń wykryto również w Ostrowie Wielkopolskim. Sprawą zajmują się nie tylko służby sanitarne, ale również funkcjonariusze Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, którzy mają wykluczyć ewentualny sabotaż. Tymczasem niepokoją też incydenty w ruchu kolejowym. Od piątku kilka razy w Polsce zatrzymano pociągi po nadaniu przez nieuprawnioną osobę przez radiotelefon sygnału radio-stop. Wczoraj policja zatrzymała dwóch podejrzanych w tej sprawie mężczyzn. Na antenie Telewizji Polskiej szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej Marcin Przydacz był pytany, czy zdarzenia te można traktować jako przypadek.
- „Mówiliśmy o tym wielokrotnie. Polska oczywiście częścią żadnej wojny bezpośredniej, kinetycznej nie jest, być nie chce i robi wszystko, (…) by zapewnić bezpieczeństwo, ale musimy mieć świadomość, w jakim miejscu historycznym i geograficznym Polska jest ulokowana”
- powiedział minister.
- „Dzisiaj jest to sąsiedztwo Białorusi, Rosji i ogarniętej rosyjską agresją Ukrainy. Jasnym jest, że możemy podlegać różnego rodzaju podprogowym działaniom - takim poniżej progu wojny, operacjom hybrydowym”
- dodał.
Podkreślił, że „stratedzy kremlowscy cały czas myślą, jak zdestabilizować rzeczywistość nie tylko w Polsce, ale w wielu innych krajach”.
- „Skoro wpływali na wybory w Stanach Zjednoczonych poprzez ataki cybernetyczne, destabilizowali rzeczywistość w zachodniej Europie; skoro do 2015 roku wpływali, co pokazuje serial Reset, na życie polityczne w Polsce; potrafili nawet wspólnie grać z polskim rządem przeciwko polskiemu prezydentowi, (…) to także i dzisiaj mogą starać się destabilizować rzeczywistość, i są tutaj bardzo kreatywni”
- zauważył.
Minister zapewnił, że Kancelaria Prezydenta i Biuro Bezpieczeństwa Narodowego śledzą sytuację, a pod uwagę są brane różne scenariusze.
- „Nie chodzi tu o to, żeby kogokolwiek czymkolwiek straszyć, ale licho nie śpi. Tak samo patrząc na tę kwestię pociągów i infrastruktury - służby zatrzymały nie tak dawno kilkunastu ludzi oskarżonych o działania przygotowawcze, dywersyjne. Tych zagrożeń na pewno nie będzie coraz mniej, tylko coraz więcej”
- wyjaśnił.
