Z Niemiec wielokrotnie płynęły sygnały, wedle których sabotażu na gazociągi Nord Stream dopuścili się Ukraińcy. „Die Welt” donosi, że trop ten podważają dokumenty przekazane niemieckiemu wywiadowi przez polskie służby specjalne. Wynika z nich, że „atak na Nord Stream był operacją tzw. fałszywej flagi, za którym stoją osoby powiązane z Rosją”.
- „Niemieccy śledczy podchodzą sceptycznie do nowych informacji i podejrzewają, że w czasie obecnej kampanii wyborczej polskie służby mogły się posunąć do dezinformacji”
- twierdzi gazeta.
Publikację skomentował w mediach społecznościowych minister Stanisław Żaryn, który przypomniał o niedawnej propozycji Władimira Putina. Rosyjski przywódca zaoferował Berlinowi wznowienie dostaw gazu za pośrednictwem nitki Nord Stream 2, która nie została zniszczona w ataku.
- „W tym samym czasie niemiecka gazeta niemieckie medium atakuje Polskę, oskarżając nas o dezinformację dotyczącą przyczyny wybuch na Nord Stream”
- wskazuje pełnomocnik rządu ds. bezpieczeństwa przestrzeni informacyjnej.
Putin przedstawia Niemcom ofertę – zgoda na odnowienie relacji w zamian za tani gaz i uruchomienie Nord Stream 2.
— Stanisław Żaryn (@StZaryn) October 7, 2023
W tym samym momencie niemieckie medium atakuje Polskę oskarżając nas o dezinformacje dot. przyczyny wybuchów na NS. pic.twitter.com/a8kSWgJXDW
